Luty - dni śniegiem przypruszone


W moim ogródku ciągle zimno. I choć z rana słońce świeciło całkiem odważnie na tle błękitnego nieba to wieczorem znów prószył delikatny śnieg. Dziś z braku lepszego zajęcia zaczęłam przesadzać kwiaty na oknie. Tęsknię za wiosną, wypatruję jej pierwszych zwiastunów. Luty to taki miesiąc trochę smutny. Za oknem wciąż wietrznie i wcześnie zapada zmrok. Z nostalgią w sercu patrzę na zdjęcia pierwszych kwiatów czereśni, zrobione w zeszłym roku. Tęsknicie za wiosną tak jak ja? Piszcie...    





 








Czytaj dalej...

Pochmurne dni lutego


Zima w tym roku nie dopisała. W łódzkim pokropiło trochę śniegiem, postraszyło zimnym północnym wiatrem...i na tym się skończyło. Zimy jako takiej nie było, kilka razy popadał śnieg, jednak nawet nie okrył ziemi grubym puchem.
 Jestem trochę zawiedziona, bo święta bez śniegu to jak pączek bez lukru, niby może być ale jednak czegoś brak. Choć dopiero luty, wychodzę do ogródka w poszukiwaniu pierwszych oznak budzącej się do życia natury. Nie mogę się doczekać pierwszych zielonych liści na drzewach ;) 
Towarzyszy mi mój rudzielec, kocur Perun :) Perun z niepojętych dla mnie przyczyn uwielbia tarmosić wełniane szaliki, na zdjęciu właśnie podczas zabawy. 
Ale kto, powiedzcie mi, kto zrozumie koty? ;)
 Czekam z utęsknieniem na wiosnę..



 





Czytaj dalej...

Jesienne Grzybobranie


Takie oto grzybki były u nas w tym roku w okolicznych lasach...;) 
I choć jesień dawno już za nami, to dziś kiedy za oknem szaro i buro,
wrzucam na bloga właśnie te zdjęcia ;) 
Jasne, zrobione jeszcze kiedy drzewa zaczęły się dopiero złocić ;)











Czytaj dalej...

Przed nadejściem Jesieni...


Żegnam się z moim ogródkiem powoli...patrzę jak stopniowo przekwitają kolejne kwiaty...Hortensje przebarwiają się na kolor różowy, róże jeszcze kwitną, ale dookoła kwiatów pojawiły się brązowe otoczki. Wszytko stopniowo zamiera...Wychodzę z domu i widzę pożółkłe liście na orzechu...Jesień...Patrzę w kalendarz i nie mogę uwierzyć, że czas tak szybko leci...
Rankiem na polach pojawił się biały kożuch mgły, wróble co ranek przychodzą na okruszki chleba, które rozsypuję na parapecie, koty wieczorami grzeją się w kuchni.. 
Jesień...tak jakoś nostalgicznie się zrobiło...








Czytaj dalej...
NiebieskieNiebonadPolem © 2015. Wszelkie prawa zastrzeżone. Szablon stworzony z przez Blokotka