Wiosna puka do mych drzwi ;)


A kiedy Wiosna nieśmiało zapuka do mych drzwi,
Otworzę je szeroko
i spojrzę na zieleń i słońce
Z nieba skradnę błękit
Z liści blask zielony
Ciepłym wiatrem wszytko splotę
w kwiat radości
          Kwiat dla Wiosny ...

          ( wiersz autorski napisany przez mnie, proszę nie kopiować )





Cześć Dziewczyny ;)

W tym tygodniu rozpoczęłam pierwsze prace ogródkowe. Oczywiście nie mam na myśli sadzenia, tylko sprzątanie pozostałości po zimie. Niestety jest jeszcze za zimno, nadal utrzymują się minusowe temperatury. W terakotowych donicach umieściłam delikatne niebiesko-fioletowe fiołki, które z uporem maniaka dosadzam na rabatkę każdego roku, w nadziei że wreszcie rozsieją się po całym ogrodzie. Ze względu na to że nadal jest chłodno, w nocy temperatura spada do -6C fiołki będą stały w domu. Później przesadzę je do ogródka.













Czytaj dalej...

Z okazji Dnia Kobiet


Dziś 8 -my marca Dzień Kobiet, z tej też okazji składam wszystkim kobietom małym i dużym serdeczne życzenia ;)

A życzę Wam odnalezienia :
w ciszy swoje myśli i marzenia,
w bliskich Wam osobach siłę i piękno stworzenia,
w otaczającym świecie radość istnienia,
w kolorach, smakach i zapachach wielkość natchnienia,
a w sobie miłość.













Czytaj dalej...

Luty - dni śniegiem przypruszone


W moim ogródku ciągle zimno. I choć z rana słońce świeciło całkiem odważnie na tle błękitnego nieba to wieczorem znów prószył delikatny śnieg. Dziś z braku lepszego zajęcia zaczęłam przesadzać kwiaty na oknie. Tęsknię za wiosną, wypatruję jej pierwszych zwiastunów. Luty to taki miesiąc trochę smutny. Za oknem wciąż wietrznie i wcześnie zapada zmrok. Z nostalgią w sercu patrzę na zdjęcia pierwszych kwiatów czereśni, zrobione w zeszłym roku. Tęsknicie za wiosną tak jak ja? Piszcie...    





 








Czytaj dalej...

Pochmurne dni lutego


Zima w tym roku nie dopisała. W łódzkim pokropiło trochę śniegiem, postraszyło zimnym północnym wiatrem...i na tym się skończyło. Zimy jako takiej nie było, kilka razy popadał śnieg, jednak nawet nie okrył ziemi grubym puchem.
 Jestem trochę zawiedziona, bo święta bez śniegu to jak pączek bez lukru, niby może być ale jednak czegoś brak. Choć dopiero luty, wychodzę do ogródka w poszukiwaniu pierwszych oznak budzącej się do życia natury. Nie mogę się doczekać pierwszych zielonych liści na drzewach ;) 
Towarzyszy mi mój rudzielec, kocur Perun :) Perun z niepojętych dla mnie przyczyn uwielbia tarmosić wełniane szaliki, na zdjęciu właśnie podczas zabawy. 
Ale kto, powiedzcie mi, kto zrozumie koty? ;)
 Czekam z utęsknieniem na wiosnę..



 





Czytaj dalej...
NiebieskieNiebonadPolem © 2015. Wszelkie prawa zastrzeżone. Szablon stworzony z przez Blokotka